2005-11-10 18:55:07 >>

"I tak mija dzień za dniem . . ."



"Chmury pekają, znów płacze miasto
Deszczu ukłucia, z włosów spływa kurz
Ciągłe powroty, spojrzenia za siebie
Strzała chybiła serca o centymetr
Czas ten skurwiel zabiera coś cennego
Skarb ukryty głęboko w snu tunelach
Odwrócony do ściany
Krzyczę głośno, opętany:
Ja błagam, proszę
Ja nie chcę być dorosły

Tylko w snach jeszcze nieupokorzony
Skłócony ze światem na jego cztery strony
Do układania planów nieprzygotowany
Do życia ze szczurami nigdy nieprzystosowany

Stoję w tłumie Nic nie rozumiem
Zero kontestacji, pozytywnej wibracji
Oszukane marzenia, nieczytelne złudzenia
Pigułka z arbuza na każdy posiłek
Rytualny schemat, niespokojny dzień
Cicha noc, gdy można tak wiele..."

[Mental Terror - Karioka]

Dźwięk odpalanej zapalniczki. Papieros w ustach. Ławka. Chłód. Milion myśli.
Uciekający czas. Pędzący ludzie. Ślepi ludzie. Garstka przyjaciół. Pozytywne wibracje. Monotonia. Rzucony pet na ziemię. Zerwanie z monotonią. Autobus. Tłum ludzi. Młodzi. Starsi. Zdrowi. Chorzy. Praca. Szkoła. Brak perspektyw. Zmarnowane marzenia. Przystanek. Chodnik. Nieznajomi. Dom. Pies. Spacer. Winda. Powrót. Komputer. Obiad. Kanapa. Telewizor. Sen. Poranek. Szkoła. Przerwa. Papieros. Lekcja. Przerwa. Papieros. Koniec zajęć. Przystanek autobusowy. Dźwięk odpalanej zapalniczki . . .

....


skomentuj (6)